na spacer, na ryby, na grzyby i na … żubry

Pogoda dopisuje. Prawie cały czas świeci słońce.
Warto więc wybrać się na spacer do okolicznych lasów, a może przytrafi nam się ciekawa niespodzianka.
Choć to dziwna pora ale pojawiły się już pierwsze grzyby, można znaleźć całkiem sporo kozaków, a jak komuś dopisze szczęście to i nawet prawdziwka. Osobiście widzieliśmy tylko kilka prawdziwków ceglastoporych ale miejscowi grzybiarze chodzą już z wiadrami pełnymi borowików (podobno jest ich dużo w bukowych zagajnikach).

Na wytrawnych spacerowiczów w pobliskich lasach czekają też inne niespodzianki.
Ostatnimi laty teren intensywnie penetrują żubry. W okolicy bowiem mamy dwa wolnościowe stada żubrów, jedno między Wałczem, a Mirosławcem, drugie na Poligonie Drawskim (początkowo introdukowane w okolicach Dobrej i Łobza ale najwyraźniej tam im się nie spodobało i przemieściły się na poligon).
W tym roku podczas leśnych wędrówek przytrafiły się nam już dwa spotkania „oko w oko” z tymi dostojnymi zwierzętami, a tropy, odchody i inne ślady bytności żubrów można dostrzec praktycznie na każdym kroku.

Czerwiec to również świetna pora na rybki. W jeziorze Lubie super bierze szczupak i sandacz. Warto więc wybrać się łódką na polowanie na dużego drapieżnika tym bardziej, że w tym roku nie ma zbyt wielu wiosenno-letnich burz (jakoś szczęśliwie nas omijają) ani silnych wiatrów więc i jezioro spokojne.
W okolicznych rzekach jak szalone biorą natomiast pstrągi potokowe, a dla bardziej leniwych w okolicy (w tym w samym Lubieszewie) są stawy rybne gdzie można połowić pstrągi bez potrzeby przedzierania się poprzez knieje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *